Dni Jastrzębia

Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 14°10°
10 stycznia 2019

Sąd Najwyższy skazał podpalacza z Ruptawy na dożywocie

Sąd Najwyższy skazał podpalacza z Ruptawy na dożywocie
fot. kb /jastrzebieonline

Sąd Najwyższy oddalił kasację jaką Dariusz P złożył od dożywotniego wyroku za zabicie w wyniku wywołanego pożaru, żony i czwórki dzieci.

Adwokatowi Dariusza P. nie udało się przekonać Sądu Najwyższego, że podczas postępowania przed sądami niższej instancji dopuszczono się wiele uchybień, a materiał dowodowy  był niestarannie zweryfikowany. Obrona zarzucała w kasacji, między innymi, że biegli nie rozpatrzyli hipotezy o tym, że dom spłonął w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. Adwokat nie wykluczył, że będzie składał skargę nadzwyczajną. 

Jednak sędzia sprawozdawca Małgorzata Gierszon w uzasadnieniu mówiła, że sprawa została rozpoznana należycie.

- Należy podzielić stanowiska sądów obu instancji, że te poszlaki ustalone w sposób respektujący przepisy, w pełni uprawniały do stwierdzenia, że skazany rzeczywiście dopuścił się sprawstwa tej zbrodni - argumentowała  sędzia.

Przypomnijmy, że Sąd Okręgowy w Gliwicach w grudniu 2016 roku  nie miał żadnych wątpliwości, że skazany Dariusz P. podłożył ogień w sześciu miejscach swojego domu w Jastrzębiu – Ruptawie i uszkodził rolety w ten sposób, żeby nikt nie mógł wydostać się na zewnątrz. W ten sposób mąż i ojciec rodziny doprowadził do śmierci pięciu bliskich sobie osób. Prokuratura dowodziła, że kierowała nim chęć wyłudzenia ubezpieczenia.

- Chciał ich zabić. Precyzyjnie zrealizował swój plan. Był osobą poczytalną, wiedział, że podkładając ogień, skazuje rodzinę na śmierć - najstarszy syn przeżył tylko dlatego, że się obudził – mówiła, podczas uzasadniania wyroku, sędzia Grażyna Suchecka. 

Skazany Dariusz P. w czasie procesu nie przyznawał się do winy. Twierdził, że bardzo kochał swoją żonę i dzieci, a rodzina jest dla niego najważniejsza. Podczas ogłaszania wyroku Dariusz P. nie okazywał żadnych emocji, przez cały czas zachował kamienny wyraz twarzy. 

Do tragicznej nocy doszło w domu znajdującym się w jastrzębskim sołectwie Ruptawa, w maju 2013 roku. W pożarze zginęła żona Dariusza P. - Joanna (40 lat) oraz jego dzieci: Justyna (18 lat), Agnieszka (4 lata), Marcin (10 lat), Małgorzata (13 lat). 

 

 

Polub i udostępnij
Czytaj też

Za śmiertelne pobicie prokurator żąda 25 i 8 lat więzienia Za śmiertelne pobicie prokurator żąda 25 i 8 lat więzienia

Dariusz P.  jest niewinny? Wnosi o kasację do Sadu Najwyższego Dariusz P. jest niewinny? Wnosi o kasację do Sadu Najwyższego

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (19)
jacke14.01.2019 9:11

@do marlena

jak ciebie czytam to zaczyna się bać, skąd w tobie tyle nienawiści, ktoś zrobił ci krzywdę?

Przypadkowy dzieciak13.01.2019 22:50

Aż człowieka ściska, kiedy pomyśli sobie, że wszyscy mogli wieść teraz szczęśliwe życie.
Pamiętam ten dzień, kiedy przyszłam do szkoły. Wszyscy gadali tylko o tym, że miał miejsce pożar. Masakra.

Ja13.01.2019 10:06

Jak czytam te brednie ze szkoda chlopa albo dobrze sluzyl na mszy to mi sie nóż w kieszeni otwiera... kuzwa spalil swoja rodzine!!! Gosciu zamiast siedziec w wiezieniu powinien robic do konca zycia w jakis kamieniolomach dostawac suchy chleb i woda, do teg ok ze 3 razy wpi...l zeby czul ze to kara za to co zrobil a nie w wiezieniu ciepla cela telewizor posilki 3 razy dziennie... pracowac nie musi tylko bedzie zyl za nasze... jeszcze na emeryture mu sie odklada... a my musimy na nia pracowac... kosztem swojej rodziny chcial wyludzic odszkodowanie bo juz raz mu sie udalo... kawal gnoja...

do marlena 12.01.2019 19:53

Tak właśnie działają radykalni fanatycy religijni ,tak jak ten szm....iarz czy szafarz ,ewidentny przykład katotaliba jakich jest mnóstwo ,tylko ukrytych, ze względu na jeszcze działające prawo w polsce i surowe wyroki jak ten, bo kara śmierci by była dla niego wybawieniem.

marlena12.01.2019 18:59

@Verita mali ludzie nawet z tragedii uczynią sobie narzędzie do uderzania w innych...

kolina12.01.2019 11:56

Są zwierzęta które w chwili zagrożenia, w trosce o swoje młode po prostu je uśmiercają... może to jest tego typu miłość.?

wierzący12.01.2019 10:04

Sąd skazał go na dożywocie ale Bóg jest nieskończenie MIŁOSIERNY. "Nie sądź a nie będziesz sądzony." Zostaw to Bogu!

Pokaż wszystkie opinie (19)