Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 2°-1°
9 maja 2017

Strażacy uratowali chorego mężczyznę

Strażacy uratowali chorego mężczyznę
fot. Łukasz Wilczyński / jastrzebieonline.pl

W niedzielę, około godziny 22:00 mieszkańcy ulicy Marusarzówny na osiedlu Chrobrego mogli zobaczyć, jak strażacy za pomocą drabiny mechanicznej wchodzą do jednego z lokali znajdującego się w dziesięciopiętrowym bloku. 

- Przed godziną 22:00 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju otrzymał zgłoszenie z policji z prośbą o wejście do jednego z mieszkań znajdującego się na wyższej kondygnacji. W środku znajdował się chory mężczyzna, który nie potrafił wydostać się z lokalu i wymagał pomocy. Strażacy za pomocą drabiny weszli do mieszkania. Mężczyzna został przekazany ratownictwu medycznemu - poinformował brygadier Mirosław Juraszczyk, zastępca Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju.  

Polub i udostępnij
Czytaj też

W Moszczenicy palił się garaż W Moszczenicy palił się garaż

Roczne dziecko zostało uwięzione w samochodzie Roczne dziecko zostało uwięzione w samochodzie

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (3)
Peter09.05.2017 22:30

Byłem, widziałem i szacun dla dwóch policjantów i strażaków . Super!!!

Gość09.05.2017 20:15

Brawo strażacy!

Wdzięczny09.05.2017 14:33

Strażacy cieszą się najwyższym zaufaniem społecznym. Taka robota to dla nich normalka. Życzę im, żeby nigdy nie musieli ryzykować sobą interweniując.