Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 0°°
27 września 2013

Za napad, którego nie było może posiedzieć 2 lata

Za napad, którego nie było może posiedzieć 2 lata
fot. Rafał Mączyński / jastrzebieonline.pl

Jastrzębianin okłamał policjantów, że został napadnięty, bo nie wiedział jak wytłumaczyć swojej narzeczonej, że przegrał pieniądze na automatach do gier. Teraz grożą mu nawet dwa lata pozbawienia wolności.

Do rzekomego rozboju miało dojść pod koniec lipca tego roku. 30-letni jastrzębianin twierdził, że kiedy wracał do domu, został napadnięty przez dwóch nieznanych mu mężczyzn, którzy ukradli mu pieniądze, dowód osobisty i telefon komórkowy.

- Początkowo wokół sprawy krążyło wiele niejasności, jednak ostatecznie została doprowadzona do końca, który to okazał się dość zaskakujący. Wyszło bowiem na jaw, że żadnego napadu nie było, a jastrzębianin wymyślił wszystko w obawie przed reakcją swojej przyszłej żony - informuje policja.

Policjanci ustalili, że telefon komórkowy, który rzekomo skradziono, tak naprawdę został przez mężczyznę sprzedany w lombardzie.

- Jeżeli chodzi natomiast o pieniądze, to część z nich przeznaczył na alkohol i spłacenie długów, a pozostałe przegrał na automatach do gier. Zagadką pozostały jedynie okoliczności, w jakich mężczyzna stracił dowód osobisty. Jednak i ona została równie szybko rozwiązana. Okazało się, że 30-latek tak zaplątał się w swoich zeznaniach, że zmuszony był zniszczyć i wyrzucić dokument - wyjaśniają policjanci.

Teraz losy jastrzębianina leżą w rękach prokuratora. Za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie popełniono grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Złodzieje grasują na FB i kradną. Co na to Policja? Złodzieje grasują na FB i kradną. Co na to Policja?

Jastrzębscy policjanci wracają do pracy Jastrzębscy policjanci wracają do pracy

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (6)
typ30.09.2013 22:56

na szubienice

hwdp30.09.2013 17:11

pewnie jeszcze dostał wpi
*SDe na komendzie hahahhah hwdp

Realista29.09.2013 16:37

Niech jego przyszła żona uważa bo hazard to coś gorszego niż alkoholizm...Przegra ich cały majątek i jeszcze długów narobi.

ala alicja 27.09.2013 22:11

pewnie pomagal im mikser z 1szej milosci :) dlatego tak szybko :D

monika27.09.2013 21:46

hahaha dowcipnis;d policja dosc szybko rozwiazala zagadke az dziwne :)

gość27.09.2013 10:47

taki nasz jastrzebski klamczuszek jak mama Madzi