Drogi Użytkowniku,

Dziękujemy za zainteresowanie portalem JastrzebieOnline.pl.

W związku z nowymi regulacjami o ochronie danych osobowych zaktualizowaliśmy chcemy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych przez serwis JastrzebieOnline.pl. Dbamy o to aby Twoje dane były bezpieczne. Jednocześnie informujemy o stosowaniu plików cookies.

Zaktualizowaliśmy w tym celu regulamin portalu oraz politykę prywatności i plików cookies – prosimy o zapoznanie się z nimi.

Klikając przycisk „przejdź do portalu” akceptujesz nowe postanowienia wymienionych dokumentów.

Zamknij komunikat
Pogoda na dziś zobacz prognozy
 7°
9 października 2017

Naruszenie nietykalności cielesnej w GSM?

Naruszenie nietykalności cielesnej w GSM?
fot. KMP Jastrzębie

Podczas obrad Rady Nadzorczej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej interweniowała policja. Uczestnicy obrad zarzucają sobie naruszenie nietykalności cielesnej. 

Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju oficer dyżurny otrzymał w dniu 3 października zgłoszenie o awanturze podczas obrad w Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na miejsce udał się policyjny patrol.

- Policję na miejsce wezwał pan Gerard Weychert, prezes GSM, który poinformował, że doszło do zakłócenia obrad przez osoby przybyłe na posiedzenie (Rady Nadzorczej, przypis red.). Jeden z mężczyzn miał się awanturować i obrzucać pozostałych wyzwiskami. Ten jednak zaprzeczył, aby taka sytuacja miała miejsce i oświadczył, że to on został zaatakowany słownie. Ponadto dwie obecne podczas obrad kobiety zarzuciły sobie wzajemne naruszenie nietykalności cielesnej. Jedna z nich była pracownikiem spółdzielni, a druga osobą przybyłą na posiedzenie. Funkcjonariusze pouczyli je, że ten zarzut kwalifikuje się na sprawę, która toczy się przed sądem z powództwa prywatnego - informuje sierż. Bartosz Frątczak.

Po wizycie policjantów cześć przybyłych na obrady gości opuściła posiedzenie i obrady były kontynuowane.

Polub i udostępnij
Czytaj też

Wyleciał na łuku drogi - doprowadził do czołówki Wyleciał na łuku drogi - doprowadził do czołówki

Policjant dobrze boksował na zawodach Policjant dobrze boksował na zawodach

Dodaj opinię
Dodając opinię akceptujesz regulamin. Nie obrażaj, nie używaj wulgaryzmów, pisz na temat i nie pisz całych zdań wielkimi literami.
Opinie (32)
gość27.10.2017 18:00

Tam gdzie Matusiaki tam syf, to samo w GSM, zostali odcięci od koryta teraz burzą ludzi przez swoich żołnierzyków

Ton27.10.2017 17:12

Tam jak czytałem to p.Kinasiewicz nie może oderwać się od krzesła. Walczy nieuczciwą bronią. Wstyd że ludzie tak postępują. Tak to jest,jak ktoś chce być wszędzie i mieć wszedzie dojścia.

Gość15.10.2017 13:38

"Funkcjonariusze pouczyli je, że ten zarzut kwalifikuje się na sprawę, która toczy się przed sądem z powództwa prywatnego" - niekoniecznie. Gdy ex bokser Michalczewski ponoć naruszył nietykalność cielesną swojej żony, to prokurator wszczął postępowanie z urzędu: http://pamietnikwindykatora.pl/2016/12/26/skazac-michalczewskiego-choc-zona-nie-chce-niekontrolowany-tajemniczy-interes-spoleczny/  - wszystko zależy od widzimisię prokuratora i nie musi się tłumaczyć, dlaczego z urzędu zadziałał.

Alternatywy 411.10.2017 17:36

Monitoring założyli, bo uczą się od najlepszych strażników Teksasu. To wygląda tak, że: "Stryjeczny wuj szwagra, mojego drugiego męża pracuje tu i tu i my tam znamy człowieka, to wypytamy. Wszak aby nie być gołosłownym napisane jest" wystawią go na odstrzał, fakt że syn w policji nie pomoże". Ktoś tu sam się ugotował. Do którego pokolenia sprawdziliście człowieka? I tylko sprawdzanie i wysyłanie na każdego kontroli i pilnowanie jak, z kim ktoś się prowadzi i co robi. Wywiad lepszy niż Mosad. "I mąż kuzynki mojego taty, czyli córki Jadwigi jest moją kuzynką" to wie, to widziała coś słyszała. I tak pilnuje się w zasobach spółdzielni moralności i życia lokatorów. Może by tak coś bardziej konstruktywnego jak już podejmuje się działań na rzecz spółdzielni przecież, to dotyczy mieszkańców, którzy tworzą tę spółdzielnie.

Do alternatywy 410.10.2017 23:14

Właśnie że dzięki panu prezesowi mamy to co w kultowym serialu. Podsłuchy nagrania i permanentna inwigilacja. Myicie że monitoring służy temu po co został zamontowany. Oj nie tylko. Także po to żeby Łysy wiedział kto do kogo i jak długo siedział. Ale to już końcówka. A najzabawniejsze że za niektóre sprawy odpowiedzialność poniesie ten dzisłacz od wycieczek, który myśli, że to fajna zabawa. Wystawią go na odstrzał, fak że syn w policji nie pomoże.

Andrzej Bobola10.10.2017 20:17

Dziękuję za wyrażone opinie. Chciałbym jednak przywołać postać Andrzeja Bobola który jest patronem zmartwychwstania Polski, odpowiada również za sprawy trudne i groźne dla Rzeczpospolitej. Należy tutaj spojrzeć jogo oczyma na ludzi wychowanych przy ołtarzu którzy poprzez ministranturę doszli w dorosłym już życiu do funkcji szafarza. Wierni odbierają takie osoby za wręcz nieskazitelne prawie jak nasi kapłani. Tymczasem osoby te zdjęte prawie prosto z ołtarza uderzają w politykę i zaczynają służyć i modlić się do ,,złotego cielca" czyli mamony. Znamy ich wszystkich i niektórzy zabierają nam wiarę w czystość ołtarza która jest dla wiernych rzeczą ponad czasową. Są niebezpieczni dla doktryny chrześcijaństwa, są groźni dla zasad etyki , są groźni dla Rzeczpospolitej.

Emil10.10.2017 19:50

Podobna ta baba pogryzła w rękę babę, że ta ma kły odbite na przedramieniu, co za babsztyle, a fe...

Pokaż wszystkie opinie (32)